środa, 12 czerwca 2013

The Hobbit: The Desolation of Smaug - Official Trailer (HD) Peter Jackson

I co myślicie o nowym zwiastunie "Hobbita"?
Ja już obejrzałam kilka razy i jestem baaardzo zachwycona! Smaug wygląda genialnie. Już nie mogę się doczekać! :)


sobota, 18 maja 2013

Shire

[Shire należy do jednej z moich ulubionych krain, dlatego postanowiłam rozpocząć cykl krain Śródziemia w ten, a nie inny sposób.]

*****

"...Ziemia była bogata i łaskawa, a chociaż na długi czas przed przybyciem hobbitów opuszczona, z dawna doskonale zagospodarowana, tam bowiem królowie mieli ongi swoje liczne fermy, pola zbóż, winnice i lasy. Kraj ciągnął się na czterdzieści staj od Dalekich Wzgórz aż do mostu na Brandywinie i na pięćdziesiąt od północnych wrzosowisk do moczarów na południu. Hobbici nazwali go Shire'em; była to kraina podległa władzy thana, słynna z ładu i spokoju; w tym miłym zakątku pędzili spokojny, stateczny żywot i coraz mniej troszczyli się o resztę świata, po którym krążyły złe moce, aż wreszcie doszli do przeświadczenia, że pokój i dostatek panują wszędzie w Śródziemiu i że wszystkie rozsądne stworzenia korzystają z tego przywileju..."

~ "Władca Pierścieni. Drużyna Pierścienia"


Pochodzenie
Nie da się ukryć, że Shire zostało ściślej oparte na Anglii niż jakakolwiek inna część Śródziemia na jakiejkolwiek innej części naszego świata. Wszystko, począwszy od klimatu przez nazwy miejscowe, faunę i florę, ukształtowanie terenu, żywność, zwyczaje a na mieszkańcach kończąc; jest na wskroś angielskie. Oczywiście Shire nie może być Anglią dosłownie; Anglia jest wyspą, a Shire nawet nie leży przy morzu. W efekcie Shire było wyidealizowaną wersją wiejskiej Anglii z czasów dzieciństwa Tolkiena.

"Ale, rzecz jasna, jeżeli odrzucimy fikcję 'dawno temu', Shire opiera się na wiejskiej Anglii, a nie jakimś innym kraju tego świata"

"W Shire nie ma jakiegoś specjalnego odniesienia do Anglii - poza tym rzecz jasna, że jako Anglik wychowany w 'prawie wiejskim' miasteczku w Warwickshire na krańcu świata kwitnącej burżuazji z Birmingham (w końcu epoki wiktoriańskiej!) biorę swoje modele tak jak każdy inny - z takiego 'życia' jakie znam."

"Shire jest w rzeczy samej mniej lub bardziej wioską z Warwickshire z końca epoki wiktoriańskiej (...)"

~ Listy Tolkienowskie


Kraj szczęścia i dostatku
Hobbici osiedlili się w Shire już w 1601 r. na mocy zezwolenia najwyższego króla z Fornostu (druga stolica Arnoru i jego główne miasto w Trzeciej Erze Słońca), Argeleba II. Kraj ten obfitował w przepiękne i malownicze krajobrazy, pełne zielonych stepów i pagórków.

Shire z latami się powiększało. Z początku zajmowało ziemie między Baranduiną a Dalekimi Wzgórzami, lecz z powodu przeludnienia w 2340 r. Oldbuckowie z Moczarów osiedlili się w Bucklandzie, w 32 r. (1452 r. kalendarzu Shire) Czwartej Ery Słońca formalnie przyłączone do Shire przez Aragorna, który to także ofiarował im Marchię Zachodnią rozciągającą się aż po Wieżowe Wzgórza. Od 17 r. Czwartej Ery na mocy dekretu Aragorna było wolnym krajem pod jego protektoratem, do którego wstęp ludziom był zabroniony.

Obszar dzielił się na cztery ćwiartki.


Północna Ćwiartka
Była jednym z najstarszych regionów Shire. To tam znajdowały się takie wsie jak Long Cleeve (siedziba północnych Tuków), Oatbarton, Zielone Pola. W okolicach północno-zachodniej granicy znajdowały się Północne Wyżyny, zaś na wschodzie rzeka Baranduina. Niedaleko zachodniej granicy rozciągał się Błędny Las i Świerkowy Dwór. Był to obszar raczej mało zamieszkany.

Południowa Ćwiartka
W Południowej Ćwiartce można wymienić takie wsie jak: Longbottom (wieś o bardzo wielkim znaczeniu - to w niej około 2670 r. III Ery Tobold Hornblower wyhodował ziele fajkowe!), Sackville (to stąd pochodziła wredna część rodziny Bilba Bagginsa) oraz przy zachodniej granicy Kamienne Sioło. Na północnym wschodzie znajdowały się Pograniczne Bagna. Również mało zamieszkana.

Wschodnia Ćwiartka
Ćwiartka Wschodnia była najmniejszą ze wszystkich, ale ilością mieszkańców ustępowała tylko Ćwiartce Zachodniej. Znajdowały się w niej takie wsie jak: Białe Bruzdy, Dwaling, Kamieniołom, Kotlinka, Łozina, Scary, Wierzbina, Żabia Łąka (podczas rządów Lotha wieś stała się bazą grupy szeryfów Wschodniej Ćwiartki). Przepływały przez nią rzeki Ostowy Potok, Słupianka i Rzeka Graniczna. Wschodnią granicę tworzyła Baranduina. Ćwiartka Wschodnia była pełna lasów i pagórków.

Zachodnia Ćwiartka
Największa i najbardziej zaludniona ze wszystkich ćwiartek. Uważana za najważniejszą. To tu na Białych Wzgórzach znajdowało się miasto Michel Delving, coś w rodzaju stolicy Shire. To w nim urzędował burmistrz, znajdowały się lochy, Dom Mathom (muzeum Shire) oraz odbywał się jarmark. Na styku granic wschodniej, południowej i zachodniej ćwiartki tuż przy gościńcu stał Kamień Trzech Ćwiartek. Na północ od Wschodniego Gościńca znajdował się Hobbiton, a tuż przy wschodniej granicy Tukon, kraj Tuków. Na zachodzie granicę tworzyły Dalekie Wzgórza.

Pomimo iż Buckland został założony przez Gorhendada Oldbucka już w 2340 r. Trzeciej Try, do Shire został oficjalnie przyłączony dopiero w 42 r. Czwartej Ery jako dar Króla Elessara. Rządził nim Dziedzic Bucklandu, ale władza ta była tylko nominalna. Buckland leżał pomiędzy Baranduiną a Starym Lasem. Był krajem Brandybucków.

Marchię Zachodnią do Shire dołączył Król Elasser w 32 r. Czwartej Ery. Zajmowała tereny między Wieżowymi a Dalekimi Wzgórzami. Opiekunem Marchii Zachodniej został mianowany Fastred (małżonek Elanory Gamgee). Jego potomkowie zachowali ten urząd oraz przechowywali Czerwonką Księgę Marchii Zachodniej spisaną przez Froda i Bilba Bagginsów.

Ustrój
Ćwiartki w Shire nie miały znaczenia administracyjnego. Władzę w Shire sprawował wybierany przez hobbitów Than. To do jego obowiązków należało przewodniczenie sądom, zwoływanie wieców jak i dowodzenie siłami zbrojnymi. "ponieważ jednak sądy i wiece zbierały się tylko w razie szczególnej potrzeby, co się od długich lat wcale nie zdarzało, urząd thana stał się jedynie chlubnym tytułem i niczym więcej.".

"Jedynym urzędnikiem rzeczywiście pełniącym swe funkcje był burmistrz Michel Delving, który kierował Policją i Pocztą. Wybierano go co siedem lat podczas Wolnego Jarmarku na Białych Wzgórzach w dzień przesilenia, czyli w połowie lata." Obowiązki burmistrza ograniczały się niemal wyłącznie do przewodniczenia na bankietach wydawanych z okazji świąt hobbickich, nadzwyczaj licznych. Lecz z godnością burmistrza łączyły się funkcje Najwyższego Poczmistrza i Pierwszego Szeryfa, musiał więc kierować listonoszami oraz szeryfami."

"Szeryfami nazywali hobbici swoją policję czy ściślej mówiąc to, co w Shire za policję uchodziło. Szeryfowie nie nosili mundurów (o takich rzeczach hobbici nigdy nie słyszeli), wyróżniali się tylko piórem na czapce; w praktyce byli raczej pastuchami niż policjantami i zajmowali się częściej szukaniem zbłąkanego bydła niż pilnowaniem porządku wśród ludności. W całym kraju liczono ich dwunastu, po trzech na każdą Ćwiartkę, do utrzymywania ładu wewnętrznego."

Najwięcej razy, bo aż siedem (sprawował władzę w latach 7-56 Czwartej Ery), na burmistrza był wybierany Samwise Gamgee.

Życie codzienne
Hobbici byli ludem nadzwyczaj prostym i radosnym. "Cały niemal czas wypełniała hobbitom produkcja żywności oraz jej zjadanie. Obywatele Shire'u byli na ogół hojni, nie łapczywi, lecz powściągliwi i skłonni zadowalać się tym, co mieli, toteż wielkie i mniejsze gospodarstwa rolne, warsztaty i drobne przedsiębiorstwa handlowe przechodziły z pokolenia na pokolenie nie zmieniane. Żyła, oczywiście, starodawna tradycja możnych królów z Fornostu, czyli z Norbury, jak hobbici nazywali tę twierdzę leżącą na północ od Shire'u. Lecz od tysiąca niemal lat nie było już tych królów, a ruiny ich stolic zarosła trawa..."

Swe beztroskie życie i bezpieczeństwo w głównym stopniu zawdzięczali kierowanym przez Aragorna Strażnikom. Nieustannie czujni na prośbę Gandalfa Szarego pilnowali granic Shire przed różnymi potworami i obcymi.

Jedynymi wydarzeniami zakłócającymi ich beztroskie życie były:
- w 1636 roku Wielki Mór,
- w 2747 Bitwa na Zielonych Polach,
- w 2758-2760 Długa Zima i Chude Lata,
- w 2911 Długa Zima oraz rządy Sarumana Wielu Barw i złych ludzi pod koniec Wojny o Pierścień (3018-3019).

niedziela, 5 maja 2013

Wrzosowisko

Dzisiejszy post miał zapoczątkować cykl dotyczący krain Śródziemia, ale postanowiłam zostawić ten temat na następny raz. Stwierdziłam za to, że zaprezentuję Wam innego bloga o podobnej tematyce. Serdecznie zapraszam Was na WRZOSOWISKO!

Autorką bloga jest Ellena.

Pozwolę sobie zacytować fragment:

"Ellena - znaczy tyle co 'promyk słońca', niektóre strony podają, że to jedna z form mojego imienia - Aleksandra :) Blog został założony pod wpływem chwili, jako miejsce na moje mniej lub bardziej udane przemyślenia związane z twórczością J.R.R.Tolkiena i filmami Petera Jacksona - interesuje mnie przede wszystkim psychika tolkienowskich bohaterów, zwłaszcza moich ukochanych Rohirrimów (a także Faramira, Thranduila, Legolasa i Elronda) ;) Blog jest odpowiednią dla mnie formą ''działalności'' - na inne brakuje mi niestety czasu. Dol Baran to wzgórze w Rohanie, na szczycie którego rosły wrzosy - stąd też adres i tytuł mojego bloga :) ..."

Naprawdę warto odwiedzić Wrzosowisko :) Nie pożałujecie! -> KLIK <-

sobota, 13 kwietnia 2013

Wilkołaki

Umęczone dusze
Zanim rozbłysło Słońce, w lochach Utumno, należącej do Morgotha, wyhodowano wiele zwierząt, które towarzyszyły orkom w ich nikczemnych planach w Śródziemiu. Najważniejszymi z ich sojuszników były wilki, które po raz pierwszy pojawiły się w zachodnich krajach w Erach Gwiazd. Największe z nich, służyły im za wierzchowce, budząc wokół postrach.
W I Erze Słońca pojawiła się rasa wilkołaków. Najpotężniejszy z nich był Draugluin, ich władca i ojciec. Nie były to wszakże prawdziwe wilki, lecz umęczone dusze uwięzione w wilczych kształtach. Mówiono bowiem, że jako faworyci następcy Morgotha, Majara Saurona, posiadały wielką moc. Przychodziły bowiem do niego całymi legionami i polowały na ziemiach Beleriandu. Odebrały Noldorom wieżę Tol Sirion, nazwaną później Tol-in-Gaurhoth, Wyspą Wilkołaków. Tam mieściło się ich złe królestwo. 

Choć w III Erze Słońca wilki były już mniejsze nić ich przodkowie, wciąż napawały grozą. „Kronika Królestw Zachodnich” wspomina o rasie Białych Wilków, które podczas Srogiej Zimy w 2911 roku wyległy z Północnego Pustkowia i splamiły śniegi Eriadoru krwią ludzi. „Czerwona Księga Marchii Zachodniej” wiele miejsca poświęca wargom - rasie wilków, które w Rhovanionie zawarły sojusz z orkami z Gór Mglistych i w bitwie służyły im za wierzchowce. W Bitwie Pięciu Armii najsilniejsze oddziały orków stanowiła właśnie wilcza jazda. 


Karcharoth, ulubieniec Morgotha
Karcharoth, Czerwona Paszcza, został wyhodowany w I Erze Słońca przez samego Morgotha i cieszył się największą wśród wilkołaków sławą. Karmiony był żywym mięsem i obdarzony wielką mocą. Zwano go również Anfauglirem, Spragnioną Gardzielą. Był ogromny, posiadał wielką potęgę i nieporównywalną siłę. Oczy miał czerwone niczym węgle, a kły niczym zatrute włócznie orków.
Karcharoth był strażnikiem Bramy Angbandu i nikt samą tylko siłą nie zmusiłby go do ustępstwa. Po każdej stronie stromych i potężnych murów Angbandu ziały przepaście i wiły się jadowite węże, Karcharoth zaś nieustannie czuwał przy Bramie. Podczas wyprawy po Silmarile, człowieczy bohater, Beren, stracił rękę - odgryzł mu ją właśnie Karcharoth u wrót Angbandu. Wilk połknął zamknięty w dłoni Berena Silmaril (klejnot, w którym zamknięto blask Drzew Valarów), który ten wyłuskał z żelaznej korony Morgotha, którego uśpiła Luthien, narzeczona Berena. Silmaril palił go żywym ogniem, spalając wnętrzności. W straszliwej męce Karcharoth zabijał ludzi i elfy, ale klejnot dawał mu jeszcze większą moc. Wściekłość trawionego od wewnątrz wilkołaka porównywalna była do spadającej gwiazdy - choć płomień był samoniszczący to jednak niegasnący. W końcu jednak los zetknął go z Huanem, Wilczurem Valarów. Wprawdzie Huan zmarł od zatrutych kłów Karcharotha, lecz zadał swemu przeciwnikowi śmiertelne rany podczas starcia nad brzegiem Esgalduiny.



Pieśń Saurona; „Silmarillion”
Lecz mrok gęstnieje i zwycięża,
Valinor krew czerwona plami
Tam, gdzie w przystani Noldorowie
Zabili braci swych Żeglarzy
I białe statki im ukradli
W przystani jasnej od latarni
Wiatr jęczy, wyją wilkołaki (...)
 





*****
Wędrówka po rasach Śródziemia zakończona! Od przyszłego postu zajmę się krainami... :)

sobota, 23 marca 2013

Wilczury

Rola wilczurów 

W latach Ery Gwiazd, Melkor, Czarny Nieprzyjaciel wyhodował w swym złowieszczych podziemiach Utumno wiele okrutnych, brzydkich i potężnych stworzeń. Wśród nich były wilki i wilkołaki. By obronić się przed nimi, elfy wyhodowały psy, które mogły by pokonać tamte potwory.

Losy wilczura Huana

Historie Śródziemia opowiadają o najwspanialszym z wilczurów, Huanie. Nie urodził się on jednak w Śródziemiu, lecz wyhodował go Orome, Myśliwy Valarów, a potem ofiarował go Kelegormowi, noldorskiemu księciu Nieśmiertelnych Krain. Olbrzymi wilczur Valarów nigdy się nie starzał, nie męczył, nie potrzebował też snu. Był nieśmiertelny sposobem elfów, nie można go było zabić czarami ani obezwładnić zaklęciem. Wyrokiem Valarów Huan mógł mówić, ale wolno mu to było uczynić tylko trzy razy. Sam Huan rozumiał doskonale mowę elfów i ludzi.

Huan przybył do Śródziemia wraz z wygnanymi noldorskimi książętami, tam też wypełniło się jego przeznaczenie. Największą rolę odegrał w poszukiwaniu Silmarili, magicznych klejnotów, w których zamknięto blask Drzew Valarów. Z przywiązaniu do pięknej Luthien Tinuviel udał się do Wieży Saurona na Tol-in-Gaurhoth, Wyspę Wilkołaków. Tam uśmiercił mnóstwo złych bestii na moście prowadzącym na wyspę, aż wreszcie pozbawił życia Draugluina, władcę i ojca wilkołaków, a głównego sługę Saurona. Wówczas sam Sauron wdział postać wilkołaka i stanął do pojedynku z Huanem. Huan okazał się potężniejszy i dzielniejszy od niego - schwycił największego z Majarów za gardło i dusił tak długo, że o mało nie przyprawił go o śmierć. Sauron poddał wieżę Huanowi i Luthien oraz zwrócił im uwięzionego tam Berena. Wszystkie czarnoksięskie moce opadły z Tol-in-Gaurhoth, słudzy Saurona umknęli, a Sauron uleciał w niebo jako wielki wampir. 


Na ostatku swego życia Huan zmierzył się z Karcharothem, Czerwoną Paszczą, złym wilkołakiem i strażnikiem Bramy Angbandu. Oszalały z bólu, który powodował w jego wnętrznościach połknięty omyłkowo Silmaril, Karcharoth zaatakował Berena Kamlosta, który prędko mu uległ. Na pomoc przybył Huan i rozgorzała największa walka, jaką kiedykolwiek stoczyły między sobą zwierzęta. Dobro Valarów było z Huanem, a zło Morgotha z Karcharothem. Ostatecznie Huan zabił swego przeciwnika, lecz sam otrzymał śmiertlene rany od jego zatrutych kłów. Wiedząc, że pisano mu śmierć, Huan dowlókł się do konającego Berena i przemówił po raz ostatni - zdołał powiedzieć jedynie „żegnaj”...

piątek, 8 marca 2013

O kobietach i miłości

W związku z dzisiejszym Dniem Kobiet mam dla Was coś specjalnego... :)

"John R. R. Tolkien miał wiele szacunku dla kobiet. Miał też niewzruszone zasady moralne i tradycyjne poglądy na kontakty męsko-damskie. Może właśnie dlatego w jego powieściach kobiety występują rzadko - nie wspominając już o aluzjach do spraw bardziej swobodnych. Z lektury listów pisarza wynika jednak, że poważnie się zastanawiał nad relacjami pomiędzy oboma płciami. Jako człowiek dojrzały pisał na przykład: Kobiety są znacznie mniej romantyczne i znacznie bardziej praktyczne od mężczyzn. Niech Cię nie zwiedzie to, że w słowach są bardziej czułostkowe, skłonne szafować zdrobnieniami... Jeśli żywią jakieś złudzenia, to tylko to jedno, że uda im się "poprawić" mężczyznę czy wyprowadzić go na dobrą drogę. Kobieta może związać się z kanalią, mając pełną świadomość tego faktu i nawet wówczas, gdy traci nadzieję na poprawę, nie odbiera mu swojej miłości."
(Listy, 43; 1941)

Zaczerpnięte z:
"J. R. R. Tolkien. Człowiek i twórca" autorstwa Teodoro Gómez

poniedziałek, 4 marca 2013

Uruk-hai

Uruk-hai w książce 

Uruk-hai, zwani też w Czarnej Mowie Urukami, pojawili się w 2475 roku Trzeciej Ery Słońca w Mordorze, w Śródziemiu. Stanowili oni nową rasę orków, o czarnej skórze, czarnej krwi i rysich oczach. Byli wzrostu człowieka i nie obawiali się światła. Odznaczali się większą siłą i wytrzymałością niż pomniejsi orkowie, byli też straszliwi w walce. Nosili czarne zbroje i kolczugi, uzbrojeni byli w okrągłe miecze i włócznie, a na tarczach widniał znak Czerwonego Oka Saurona, Władcy Pierścieni.

Tak jak spłodzenie pomniejszych orków było największym złem popełnionym przez Melkora, nauczyciela Saurona, tak też wyhodowanie Uruk-hai przez Saurona zaliczono do jego najgorszych czynów. Jakimi sposobami Sauron stworzył tę rasę - do dziś nie wiadomo, jednak znakomicie nadawała się ona do jego celów. Ich liczba cały czas wzrastała. Mieszali się z pomniejszymi orkami, często pełniąc w ich oddziałach rolę dowódców. Czasem tworzyli własne drużyny, napuszeni swą walecznością i pełni pogardy dla innych sług Saurona (niekiedy nawet Nazgûli, jeżeli oczywiście nie były w pobliżu).

To właśnie Uruk-hai zaatakowali niespodziewanie Gondorczyków, wypierając ich z Osgiliathu, biorąc miasto szturmem, paląc je i burząc kamienny most. W ten sposób Urukowie spustoszyli największe miasto Gondoru. Był to jednak dopiero początek ich poczynań. Będąc cennymi sługami Czarnych Mocy, zapamiętale czynili zło, walcząc podczas Wojny o Pierścień z ramienia Morgulu i Mordoru. Wielka ich liczba służyła pod sztandarem Białej Ręki Czarodzieja Sarumana Wielu Barw, z którego rozkazów przybyli walczyć o Rogaty Gród w Rohanie. Gdy zakończyła się Wojna, a Mordor upadł, Uruk-hai sczeźli jak słoma w ogniu; z upadkiem Saurona skończyło się bowiem panowanie wszelkich orków i innych niegodziwych istot, które stały się bezpańskie. Prędko część z nich wybito, a pozostała część schowała się w głębokich jaskiniach, gdzie wyginęła...

Uruk-hai w filmie

W filmowej trylogii najwięcej zmian dokonano właśnie w rasie Uruk-hai. Zmieniono nieco ich historię zakładając, iż to właśnie Czarodziej Saruman, Mędrzec i władca Isengradu, zasiadający na tronie Wieży Orthanc, wyhodował tą rasę na własny użytek. Pod względem wyglądu czy umiejętności ich opis nie odbiega od opisu Tolkiena, jednakże Sarumanowe Uruk-hai obnoszą się bardziej z symbolem swego wodza i twórcy - często na twarzach mają wymalowaną Białą Rękę.

Peter Jackson wprowadził też zupełnie nową postać, nieopisaną w książce, o imieniu LURTZ. Jest on przywódcą Uruk-hai w Isengardzie, potężnym wojownikiem o okrutnych oczach i sięgających ramion włosach. Świetnie walczy na miecze i doskonale strzela z łuku. Jest istną maszyną do zabijania, ponadto nader lojalnym sługą, dlatego Saruman nie waha się wybrać go do pogoni za Drużyną Pierścienia, kiedy ta, po „śmierci” Gandalfa Szarego, wychodzi z Khazad-Dum. Z ręki Lurtza ginie Boromir, który w książce zginął od orkowych strzał. Ponadto z Lurtzem pojedynkował się również Aragorn.

W filmie spory nacisk pokazany jest na różnice między orkami a Uruk-hai, którzy stanowią dwie odrębne rasy, co w książce nie jest znacząco podkreślone.


poniedziałek, 25 lutego 2013

Trochę o upiorach i zjawach...

Dwimmerlaik

Śródziemie od wieków było świadkiem licznych krwawych wojen i zmagań. Niezliczone rzesze żołnierzy znalazły swój spoczynek na tej ziemi, ginąc od oręża, ognia lub zarazy. Byli również i ci, którzy mocą zaklęcia lub z powodu złamanej przysięgi pozostali w Śródziemiu jako nie zaznające spokoju zjawy. „Czerwona Księga Marchii Zachodniej” wymienia liczne upiory m.in. Upiory Kurhanów, Umarłych z Dunharrow, Zjawy z Martwych Bagien czy Upiory Pierścienia zwane w Czarnej Mowie Mordoru Nazgûlami. W krainach Rohanu za czasów Jeźdźców Marchii wszystkie błąkające się duchy nazywano Dwimmerlaik. Ponieważ Jeźdźcy Rohirrimów byli bardzo przesądni, nazwą tą obdarzali nawet elfy z Lothlórien oraz Entów z Fangornu, będąc pewnymi, że oni również wliczają się w szeregi nieczystych zjaw.

Płakuny

Jak mówią legendy hobbitów, na mokradłach Śródziemia żyła niegodziwa rasa ludożerczych istot zwanych Płakunami (lub Żujpaszczami). Były to zachłanne upiory, podobne nieco do Upiorów Kurhanu, które swe siedziby miały wśród ohydnych, wilgotnych bagien, gdzie czekały zbłąkanych podróżników, by wywieść ich na manowce i zabić.
Umarli z Dunharrow



Umarli z Dunharrow nawiedzali labirynt dawnej twierdzy Rohanu. Byli niegdyś ludźmi z Białych Gór, którzy w Drugiej Erze Słońca przysięgli wierność królowi Dunedainów, lecz w czasie wojny zdradzili go i przeszli na stronę Władcy Pierścieni, Saurona Wielkiego. Wszyscy zostali wyklęci jako zdrajcy i skazani na tułaczkę w bezcielesnej formie. Nie dane im było zaznać spokoju. W czasie Trzeciej Ery Słońca upiory te nawiedzały Ścieżki Umarłych ponad potężną twierdzą Dunharrow, a każdy, kto przestąpił Czarne Wrota, ginął ogarnięty szałem strachu. Pod koniec Ery przybył z Północy ten, który miał nad nimi władzę - Aragorn, syn Arathorna, dziedzic tronu Isildura. Zwołał Umarłych, którzy zjawili się na bladych koniach i razem z nim dotarli do portu Pelargiru w południowym Gondorze, gdzie pokonali Korsarzy z Umbaru na lądzie i na wodzie. Ofiarowując Aragornowi zwycięstwo, odpokutowali poprzednią winę i ich dusze zostały uwolnione, uleciawszy w powietrze jak mgła.

Upiory Kurhanów

Na zachód od Brandywiny, za granicą Starego Lasu, wznosiły się Kurhanowe Wzgórza - najstarsze w Śródziemiu miejsce spoczynku ludzi. Nie rosły tu drzewa, nie płynęła woda, całą okolicę porastała jedynie trawa i darń. W górę wybijały się przypominające kopuły wzniesienia z monolitami i kręgami z białego kamienia u szczytów. Początek owych wzgórz-cmentarzy sięgał Pierwszej Ery Słońca, przez co otaczano je przez wiele stuleci czcią i szacunkiem - aż do czasów Królestwa Angmaru pod wodzą Króla Nazgûli, kiedy to Północ nawiedziło mnóstwo złych duchów, szukających ucieczki przed Słońcem. Demony, których ciała uległy zniszczeniu, szukały innych ciał na mieszkanie dla swych złych duchów. Wówczas to Kurhanowe Wzgórza stały się nawiedzone. Demony przeobraziły się w Upiory Kurhanów, tchnęły życie w kości i wysadzane klejnotami zbroje pradawnych królów z Pierwszej Ery Słońca.
Powstały z substancji Ciemności zdolnej przenikać wzrok, serce i umysł oraz tłumić wolę. Przybierały różne kształty i ożywiały wszelkie formy życia wedle swych pragnień. Najczęściej ukazywały się wędrowcom jako ciemne zjawy o płonących oczach, odrażającym głosie z hipnotyczną mocą i dotykiem ręki mrożącym niczym lód. Ofiara, owładnięta czarami upiora, była prowadzona do grobowców pełnych skarbów wewnątrz Kurhanu, składana na kamiennym ołtarzu, pętana złotymi łańcuchami, ozdabiana w białe sukno i klejnoty umarłych, a potem zabijana przez zjawę, która przeszywała jej ciało mieczem. Nie można ich było ujarzmić bez pomocy potężnych zaklęć. Nic poza światłem nie mogło ich zniszczyć - w promienicach Słońca znikali bowiem jak mgła.

Zjawy z Martwych Bagien

Między progami rzeki Anduiny a górami Mordoru rozciągały się posępne moczary nazywane Martwymi Bagnami, które w Trzeciej Erze Słońca zamieniły się w miejsce nawiedzane. Zgodnie z legendą, pod koniec Drugiej Ery Słońca pod Czarną Bramą, na równinie Dagorland, rozegrała się ogromna, krwawa bitwa, w czasie której polegli liczni wojownicy Ostatniego Sojuszu Elfów i Ludzi, a także oddziały orków Władcy Pierścieni. Wszyscy oni pochowani zostali na równinie, którą w Trzeciej Erze zalały mokradła. Utworzyły się wielkie, czarne rozlewiska, gdzie roiło się od złych istot. Z ciał poległych wojowników narodziły się upiorne światełka, podobne do świec, w blasku których można było dostrzec twarze umarłych. Czy były to duchy czy złudzenie, nie wiadomo. Faktem jest że światła te przyciągały oczy i pociągały podróżników w mroczne wody. W taki sposób przepadli Woźnicy, którzy po Bitwie o Obóz w XXIII stuleciu Trzeciej Ery Słońca zapuścili zbyt blisko Martwych Bagien.


*****
Trochę mnie już  na blogu nie było, ale to na szczęście nie z mojego lenistwa... Raczej z nadmiaru zajęć jakimi byłam obarczona. Można powiedzieć, że już prawie wszystko się ustabilizowało i teraz powinnam zaglądać tutaj coraz częściej. Za jakiś czas pojawi się również nowa ankieta. :)

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki, wyniki ankiety i coś przyjemnego dla ucha...

Na początek z racji Walentynek mam dla Was ciekawy obrazek... Hmmm... Nawet postacie z WP wczuły się w ten szczególny dla zakochanych dzień. ;)



Teraz chciałabym króciutko przedstawić wyniki ankiety... A oto i one:



I już na koniec mam dla Was ciekawą propozycję coveru "Misty mountains". Miłego słuchania! ;)

wtorek, 5 lutego 2013

Ptactwo Śródziemia

Drozdy

Według wiadomości zawartych w „Czerwonej Księdze Marchii Zachodniej”, w Trzeciej Erze Słońca na Ziemi żyło wiele gatunków ptaków - np. kruki i wrony - które mówiły własnymi językami, znanymi elfom, a czasem niektórym krasnoludom i ludziom. Dawna rasa drozdów z Ereboru zawarła niegdyś przymierze z mieszkającymi tam ludźmi i krasnoludami. Ludzie z Dali i niektórzy mieszkańcy Miasta na Jeziorze znali mowę drozdów i wykorzystywali ich jako posłańców. Drozdy przyjaźniły się także z krasnoludami, a ponieważ ci nie rozumieli szybkiej ptasiej mowy, porozumiewały się z nimi językiem Wspólną Mową.
Drozdy były długowieczne. Legenda głosi, że pewien drozd z Ereboru przybył do drużyny Thorina Dębowej Tarczy i stamtąd zaniósł wiadomość do Miasta na Jeziorze dla dziedzica Dali, zwanego Bardem Łucznikiem, dzięki czemu mógł on zestrzelić smoka Smauga i przywrócić pokój tamtym okolicom.

Duliny

Najpiękniejszą pieśnią ptaków w Śródziemiu była pieśń słowika, którego Elfy Szare nazywały dulinem, czyli „śpiewakiem nocy”. Inne jego nazwy to tinuviel, „córka zmierzchu” i tindomerel - „córka półmroku”; podobnie bowiem do elfów również i słowiki rozkoszowały się światłem gwiazd i napełniały świat pieśnią i radością.

Krebainy

W Dunlandzie i w lesie Fangorn żył w Trzeciej Erze Słońca gatunek dużych czarnych wron zwanych w języku Elfów Szarych krebainami. Były one sługami i szpiegami złych mocy, przeszukując w czasie Wojny o Pierścień różne krainy Śródziemia, by odnaleźć Powiernika Rządzącego Pierścienia. W filmie Petera Jacksona „Drużyna Pierścienia” były głównymi szpiegami Czarodzieja Sarumana Wielu Barw i donosiły mu o trasie wędrówki Drużyny.

Kruki

Kruki dysponowały wielką siłą i były długowieczne. W historii związanej ze śmiercią smoka Smauga spod Samotnej Góry, mowa jest o krukach z Ereboru, które w Trzeciej Erze Słońca służyły krasnoludom z Rodu Durina. Kruki były mądrymi doradcami i szybkimi posłańcami krasnoludów, znały wiele języków, a przewodził im Roak, syn Karka. Był sędziwym ptakiem - przeżył ponad 150 lat - i mądrze oraz roztropnie rządził swymi poddanymi. Z krasnoludzkimi przyjaciółmi porozumiewał się Wspólną Mową - niosąc im wieści i pomoc.

Łabędzie

Łabędzie po raz pierwszy pojawiają się w opowieści o Wielkiej Wędrówce elfów - gdy Teleri, po długim oczekiwaniu na Tol Eressei, Samotnej Wyspie, dotarli wreszcie do Eldamaru, wspomagani przez Łabędzie Valara Ulma. Majar Osse nauczył Telerich jak zbudować wielką flotę, która zabrałaby wszystkich z ich rodu, a gdy statki były gotowe, z Zachodu nadleciały Łabędzie Ulma, które dorównując mocą Orłom Manwëgo, pociągnęły statki Telerich do Eldamaru, a potem odleciały. Mówi się, że gdy elfy słuchają głosu morza, wciąż słyszą szum wielkich skrzydeł łabędzich. Od tego czasu Telerich nazywano Elfami Morskimi, ze względu na mądrość, którą przekazały im łabędzie. Tam, gdzie przywiodły ich ptaki Ulma, zbudowali miasto Alqualonde - Łabędzią Przystań, skąd wypływały przepiękne statki na kształt łabędzi, o wielkich białych skrzydłach i oczach z gagatu i złota. Motyw łabędzi często pojawiał się także w statkach budowanych przez elfy ze Śródziemia.

Wrony

Wrony były głównymi padlinożernymi ptakami Śródziemia i uważano je powszechnie za sprzymierzeńców złych mocy. Uchodziły za złowróżbny znak, gdyż podejrzewano, że szpiegują ziemię, dostarczając informacji wrogom przygotowującym rzezie i zasadzki, za co mogły potem ucztować na ścierwie pokonanych. Wrony, tak jak wiele innych ptaków Śródziemia, posługiwały się dialektem ptasiego języka, choć znające go krasnoludy utrzymywały, że brzmi równie nieprzyjemnie co mowa orków.

Wrońce

W legendach hobbitów zachowała się opowieść o moczarach, gdzie zamieszkiwały widma nazywane Płakunami. W tych bagniskach żył również gatunek złowrogich ptaków zwanych wrońcami, które żywiły się padliną i resztkami ofiar Płakunów, których siedliska sąsiadowały z ich gniazdami.

wtorek, 29 stycznia 2013

Pająki

Ungolianta

Wielkie Pająki były jednymi z najbrzydszych, najokropniejszych stworzeń, jakie kiedykolwiek zamieszkiwały Ardę. Od wieków urastały w siłę i nieustanną nienawiść do otaczającego ich świata. Największym z tych mrocznych stworów była Ungolianta, potężna i do cna zepsuta istota, która pojawiła się na świecie na długo przed stworzeniem Drzew Valarów. Przez długi czas wałęsała się samotnie po pustkowiach Avathar, między górami Pelori a mętnym, zimnym morzem Południa. Otaczała się pajęczyną mroków, zwaną Bezświatłem Ungolianty, przez którą nie mógł się przebić wzrok samego Valara Manwëgo.  

To właśnie Ungolianta pomogła Valarowi Melkorowi zniszczyć Drzewa Valinoru, wysysając ich soki i doprowadzając do ich obumarcia. Próbowała też upolować samego Melkora i kto wie, czy nie pożarła by samego Władcy Ciemności, gdyby nie Balrogowie, którzy przepędzili ją swymi ognistymi biczami.  

Wypędzona z północnych krain Ungolianta przywędrowała do Beleriandu i zagnieździła się w miejscu zwanym Nan Dungortheb, Dolinie Okropnej Śmierci, gdzie żyło wielu jej pobratymców. Ungolianta żyła tam i parzyła się z nimi, lecz w końcu ruszyła ku południowym krajom, łowiąc wszystko, co nadawało się do zjedzenia - jej głód był bowiem nieustający. Mówi się, że na końcu pożarła samą siebie, gdy dotarła na pustynie Południa.  

Szeloba   

Liczne córki Ungolianty żyły w Nan Dungortheb przez wszystkie lata Pierwszej Ery Słońca, lecz gdy owe lądy zapadły się w czasie Wojny Gniewu, niewiele z nich ocalało. Pośród tych, które przeżyły, była Szeloba oraz kilka jej mniejszych sióstr, które przekroczyły Góry Błękitne i znalazły schronienie w Górach Cienia, opasających posępną krainę Mordor. Tam, w górskich przełęczach, ponownie urosły w siłę i w Trzeciej Erze Słońca przeniosły się do Wielkiego Zielonego Lasu, spowijając go w ciemności i pajęczyny. Wkrótce Las zaczęto nazywać Mroczną Puszczą.  Choć żyjące tam pająki były jedynie żałosną namiastką swych praojców, były bardzo sprytne w zakładaniu pułapek, posługiwały się nawet Czarną Mową i westronem.  

Wraz z upływem Pierwszej Ery, tylko Szeloba mogła się równać z Ungoliantą. Zamieszkała w Górach Cienia, w miejscu zwanym Cirith Ungol, Przełęczy Pajęczycy. Żyła tam przez dwie następne ery, pożerając każdego, kto przypadkiem trafił w tamto miejsce. Tak jak matka, tkała olbrzymie pajęczyny, rzygała ciemnością, miała czarny jad w pysku i w żądle. Jej jedynym wrażliwym miejscem były potężne, wyłupiaste oczy. Choć była ogromna i silna nie dożyła końca Trzeciej Ery. Zginęła niespodziewanie z ręki hobbita, Sama Gamgee, który wykłuł jej jedno z oczu, a ona sama nabiła się na jego elficki miecz. Do końca Trzeciej Ery reszta pająków także przepadła.  

Ciekawostka!

 J. R. R. Tolkien był arachnofobem. Wikipedia definiuje arachnofobię jako:  fobię, objawiającą się bardzo silnym lękiem przed pająkami lub innymi bezkręgowcami zbliżonymi do nich wyglądem.

niedziela, 20 stycznia 2013

Konie i kucyki

„- Spójrzcie, jak mkną z wichrem, Hasufel, a przy nim mój przyjaciel Arod. Ale na przedzie cwałuje inny jeszcze koń, ogromny. Nie spotkałem jeszcze w życiu takiego rumaka.
- I nie zobaczysz drugiego- powiedział Gandalf. – To Cienistogrzywy. Przywódca Mearasów, książąt wśród koni. Nawet Théoden, król Rohanu, nigdy lepszego rumaka nie widział. Błyszczy jak srebro, a mknie gładko jak żywy strumień. Po mnie przybywa, to wierzchowiec Białego Jeźdźca. Z nim razem ruszę na wojnę.”

Konie

Historia Ardy nie wspomina jak powstały konie. Wiadomo jednak, że ich pierwszym przedstawicielem był Nahar, wierzchowiec Myśliwego Valarów, Oromego. Choć każdy jego następca wziął od Nahara swe kształty, to pozostał on jednak najpotężniejszy i najpiękniejszy z całej swej rasy. Miał sierść białą za dnia, a srebrną w nocy i błyszczące złotem podkowy, a Ziemię przemierzał lekko niczym orzeł wśród chmur. Choć wielu ludzi i elfów hodowało później konie na własne potrzeby, najpiękniejsze pochodziły od Nahara - były to konie elfów z Eldamaru, a także żyjące w Rhovanionie Mearasy. Przedstawiciele tych szlachetnych ras charakteryzowali się umaszczeniem białym lub srebrnoszarym, rozumiały mowę elfów i ludzi, były rącze i długowieczne. Spośród wierzchowców Elfów Wysokiego Rodu największą sławą cieszyły się te, które Noldorowie sprowadzili do Śródziemia, wśród nich zaś najbardziej znany był Rochallor, którego dosiadał Fingolfin, najwaleczniejszy pośród królów Noldorów, w swym przegranym pojedynku z Valarem Morgothem.

W Trzeciej Erze Słońca najbardziej szlachetnymi końmi były dzikie wierzchowce Rhovanionu - Mearasy. W XXVI stuleciu ery Eorl, pierwszy król spośród Jeźdźców Marchii, poskromił Mearasy i przez wiele następnych wieków koni tych mógł dosiadać jedynie król Marchii i jego synowie. W innych zakątkach Śródziemia można było spotkać najróżniejsze odmiany koni, które służyły ludziom, elfom i innym rasom, a pośród nich spotykało się tak dobre jak i złe. Wielu ludzi z Rhûn i Haradu przybyło na wojnę w imię Saurona na grzbietach wierzchowców lub w ciągniętych przez nie zaprzęgach. Konie Nazgûli - prawdopodobnie skradzione z Rohanu przez żołdaków Mordoru - siały grozę, lecz straszliwsze od nich były te na służbie Saurona. Naginając ich wolę do swojej, czynił z nich żywe koszmary, o buchających płomieniami oczodołach i nozdrzach.

Konie, które wzięły udział w Wojnie o Pierścień i zyskały sobie szczególną sławę:
- Arod - dość lękliwy wierzchowiec Legolasa.
- Hasufel - wierzchowiec Aragrona. W filmie Petera Jacksona koń, którego dosiada Aragorn, zwie się Brego, na część drugiego króla Rohanu.
- Ognisty - wierzchowiec Éomera, III Marszałka Rohanu, późniejszego króla.
- Asfaloth - wierzchowiec pochodzący z Rivendell, a należący do elfa Glorfindela, który to dopomógł Frodowi Bagginsowi w ucieczce przed Dziewięcioma Nazgûlami u Brodu Bruineny.

Mearasy

 Wierzono, że Mearasy były prawdziwymi potomkami Nahara, białego rumaka Valara Oromego. W opowieściach Rohirrimów, Mistrzów Koni, znana jest historia o tym, jak pierwsze Mearasy przybyły do ludzi z Rhovanionu. W XXVI wieku Trzeciej Ery Słońca Leod, władca Eotheodów, próbował ujarzmić najpiękniejszego konia, jakiego kiedykolwiek oglądał jego lud. Jednak dumny i dziki rumak strącił Leoda ze swego grzbietu i zabił go - odtąd nazywano go Ludobójcą. Ponownie odszukał go Eorl, syn Leoda, który zażądał od niego zadośćuczynienia za śmierć ojca. Rumak oddał się posłusznie w jego władzę, a ten nadał mu nowe imię - Ferlóf - Ojciec Koni. To od niego właśnie pochodziły Mearasy, a nikt poza książętami z Rodu Eorla nie miał prawa ich dosiadać. Choć same nie mówiły, rozumiały mowę ludzką i nie potrzebowały rzędu do jazdy. Rohirrimowie kochali i czcili Mearasy, mając w swym godle śmigły kształt białego Feralófa galopującego przez zielone pole. Podczas Wojny o Pierścień Mearasy oddały wielkie przysługi ludziom. Jednego z nich, o imieniu Śnieżnogrzywy, dosiadał Théoden, król Rohirrimów, w bitwach o Rogaty Gród i na Polach Pelennoru. Tam i król i wierzchowiec zginęli z rąk Króla-Czarnoksiężnika z Morgulu. Inny Mearas dokonał równie bohaterskich czynów - zwał się Cienistogrzywym (w starszych tłumaczeniach Gryfem) i po raz pierwszy, wbrew wcześniejszym prawom, dał się dosiąść Białemu Jeźdźcowi, Czarodziejowi Gandalfowi, któremu służył aż do ostatnich dni Trzeciej Ery Słońca.


 Śnieżnogrzywy


Cienistogrzywy


Kucyki

Kucyki były dla hobbitów i krasnoludów tym, czym konie dla elfów i ludzi. Miały też niespożyte siły jako zwierzęta juczne i pociągowe- dźwigały rudę i inne towary krasnoludów, a także zbiory z pól hobbitów i ludzi. W annałach historycznych hobbitów wspomina się o kucykach, które wspomogły dziewięciu członków Drużyny Pierścienia. Zwały się: Fajtłapa, Uszko, Ogonek, Nosek i Białe Kopytko- takie imiona nadał im Tom Bombadil, Majar i opiekun Starego Lasu, właściciel kucyka Pulpeta. Najdalej z Drużyną zawędrował kucyk Bill, ulubieniec Sama Gamgee, który odkupił go od okrutnego Billa Ferny’ego i zabrał w długą wyprawę aż do Wrót Durina w ścianie Gór Mglistych, skąd Bill powrócił bezpiecznie do rodzinnego Bree.

Bill



środa, 16 stycznia 2013

Asaf Avidan - One day vs. Gollum

Dokładnie w piątek o 20.00 na TVNie będzie emitowany "Władca Pierścieni. Dwie Wieże"
Ja osobiście będę oglądać, a Wy? :)
No i oczywiście reklama zamieszczona poniżej jest genialna. Uwielbiam ją! :D

niedziela, 13 stycznia 2013

Orły


Orły to dobroczynne duchy, które za sprawą Eru Ilúvatara zstąpiły na Ardę, by pomagać jej ludom. Przybrały postać ptaków o mocnych skrzydłach i były szybkie jak wicher, najbardziej bowiem ukochał je Manwë, Król Ardy i Pan Wiatrów. Jemu to właśnie przynosiły wieści na górę Taniquetil, gdzie mieszkał wraz z małżonką, Vardą. Były ogromne. Orzeł Thorondor miał rozpiętość skrzydeł 180 stóp! Mogły spokojnie unieść człowieka lub krasnoluda. Posługiwały się językami ludzi i elfów. Długość życia orłów nie jest znana, ale niektórzy uważają je nawet za nieśmiertelne.  
W I Erze Słońca potężny gatunek tej rasy zamieszkiwał Beleriand. Orły żyły w Górach Okrężnych w wysokich gniazdach na szczytach Krissaegrim. Ptaki te zasłynęły szeroko ze swoich czynów w Wojnie o Wielkie Klejnoty. Ich panem był Thorondor - największy i najwspanialszy wśród orłów, który prędkością prześcigał każdy wicher. Bez ustanku toczył walki ze złem na Ziemi. Uratował Meadhrosa, władcę Noldorów, unosząc go ze szczytu Thangorodrim. Przyniósł również z Angbandu ciało króla Fingolfina i okaleczył w twarz Morgotha swymi długimi szponami. I choć Ukryte Królestwo Gondolinu w wyniku zdrady upadło, orły przez wiele stuleci pilnie go strzegły. Największą sławę zyskały w Wojnie Gniewu. „Quenta Silmarillion” opowiada o zwycięstwie orłów w Wielkiej Bitwie w starciu z najstraszliwszym złem - skrzydlatymi smokami ognistymi. Przyczyniły się też do ocalenia Berena i Lúthien, uciekinierów z Gondolinu, pomogły w Bitwie Pięciu Armii oraz wspomogły Bitwę Pod Czarną Bramą Mordoru.  

W I Erze żyły na południu Gondolinu. W II Erze większość odleciała do Amanu. W III zaś, pod wodzą Gwaihira, Władcy Wichrów, za siedzibę obrały Góry Mgliste. Gwaihir brał udział w Bitwie u Czarnej Bramy Mordoru, uratował Gandalfa Szarego z niewoli u Sarumana i wreszcie uniósł Froda, i Sama, ze stoków rozpadającej się Orodruiny w sercu Mordoru.

czwartek, 3 stycznia 2013

121. rocznica urodzin J. R. R. Tolkiena

Dziś obchodzimy 121. rocznicę urodzin J. R. R. Tolkiena.

A oto ciekawa informacja, którą właśnie przed chwilą wyczytałam w serwisie "Elendilion":

" (...) Na pewno słyszeliście o tym, co nazwaliśmy Reformą Naszego Kalendarza. Według niej rok 2013 to 69 rok Czwartej Ery i 1490 rok Ery Shire’u. Cofając się 121 lat dochodzimy do roku 2969 Trzeciej Ery. Tolkien zgodnie z kalendarzem Shire’u i obliczeniami RNK urodził się 9 “stycznia” (Afteryule 9th), 1369 (o ile niczego nie poknociłem). Tymczasem Frodo Baggins urodził się 22 “września” (Halimath 22th), 1368. (...)"

A więcej na stronie:


Serdecznie pozdrawiam! :)

środa, 2 stycznia 2013

"Hobbit: Niezwykła podróż" - film, który podbił Polskę


"Rzutem na taśmę film Hobbit: Niezwykła podróż ustanowił rekord otwarcia spośród premier 2012 roku. Jeszcze w zeszłym sezonie w ciągu pierwszych trzech dni obraz ten obejrzało ponad 500 tysięcy osób. (...)"

A więcej przeczytacie na:

*****
A tak na marginesie... Jako, że skończył się już grudzień - miesiąc "Hobbita", zmienił się również wystrój bloga :) I taki już pozostanie, więc żadne wielkie zmiany nie będą już wprowadzane przez bardzo długi czas. 
Serdecznie pozdrawiam!

niedziela, 30 grudnia 2012

Obsada "Hobbita" - cz. 3 i już ostatnia

Witam! Wybaczcie mi moją długą nieobecność, ale po prostu miałam kilka ważnych spraw do załatwienia, a jak już się zdarzyło, że znalazłam trochę wolnego czasu, to okazało się, że są problemy z internetem... No cóż... Tak bywa. Ale teraz mniejsza o to. Jako, że grudzień jeszcze trwa, to chciałabym dokończyć przedstawienie obsady „Hobbita”. Co prawda nie są to postacie pierwszoplanowe, ale bez ich udziału ten film nie byłby taki, jakim jest. Więc na początek zaczniemy od postaci, które znamy już z „Władcy Pierścieni”, a następnie zajmiemy się postaciami, które wprowadzono na potrzeby „Hobbita”. Zaczynajmy!


Ian Holm jako stary Bilbo Baggins


Elijah Wood jako Frodo Baggins


Hugo Weaving jako Elrond


Cate Blanchett jako Galadriela


Christopher Lee jako Saruman Biały


Andy Serkis jako Gollum


*****

Sylvester McCoy jako Radagast


Barry Humphries jako Wielki Goblin


Lee Pace jako Thranduil


Bret McKenzie jako Lindir


Manu Bennett jako Azog


William Kircher, Peter Hambleton oraz Mark Hadlow jako trolle: Tom, William i Bert

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Życzenia świąteczne!



Dziś Świąteczny czas
Dzwony biją w las
Mały karpik się uśmiecha
Wnet na pierwszą gwiazdę czeka
Uszka dziś się przysłuchują
Jak kolędę podśpiewują
Barszczyk pięknie jest czerwony
Zaś jak zwykle zawstydzony
Zdrowych Ciepłych i Pogodnych
Życzę wszystkim Świąt Radosnych!

piątek, 21 grudnia 2012

Obsada "Hobbita" - ciąg dalszy

Dziś zaprezentuję Wam zdjęcia aktorów, którzy wcielą się w postacie krasnoludów. Wybaczcie mi tylko, że dzisiaj notka jest taka skromna, ale ostatnio po prostu na wszystko brakuje mi czasu. Liczę na Waszą wyrozumiałość :) 

*****

Richard Armitage jako Thorin Dębowa Tarcza


Ken Stott jako Balin


Graham McTavish jako Dwalin


Aidan Turner jako Kíli


Dean O'Gorman jako Fíli


Mark Hadlow jako Dori


Jed Brophy jako Nori


Adam Brown jako Ori


John Callen jako Óin


Peter Hambleton jako Glóin


William Kircher jako Bifur


James Nesbitt jako Bofur


Stephen Hunter jako Bombur

sobota, 15 grudnia 2012

Martin Freeman oraz Sir Ian McKellen - sylwetki aktorów


Martin Freeman jest angielskim aktorem, znanym głównie z ról w serialu BBC „The Office”, w filmie „To właśnie miłość”, a ostatnio przede wszystkim z roli Bilbo Bagginsa.


Martin John C. Freeman urodził się 8 września 1971 roku w Aldershot, w Hampshire w Wielkiej Brytanii.Jego rodzice, Geoff i Philomena R. Norris, mieli łącznie piątkę dzieci. Martin był najmłodszy spośród nich.
Freeman chciał być aktorem od wczesnej młodości. Kształcił się w Central School of Speech and Drama.Podczas nauki występował regularnie w amatorskich produkcjach zespołu Young Action Theatre z Teddington. Wraz z tym zespołem gościł nawet na występach w Kijowie. Wziął udział w kilku inscenizacjach National Theatre. 
Odniósł wielki sukces w Anglii i za oceanem rolą Tima Cantenbury’ego w satyrycznym serialu produkcji BBC „The Office”, opisującym życie w oddziale pewnej wielkiej korporacji. Pojawiał się także gościnnie w innych serialach, takich jak „This Life” (1997), „Casualty” (1998), „Bruiser” (2000), czy „Lock, Stock” (2000).
W 2001 roku aktor zadebiutował w kinie w horrorze „Maska diabła”. Rola była nieznaczna, przez nikogo nie dostrzeżona. Rok później artysta wystąpił w popularnej komedii Sachy Barona Cohena „Ali G”, w której stworzył prześmiewczy wizerunek rapera. Przełomem w jego karierze była rola w komedii romantycznej pt. „To właśnie miłość” (2003) w reżyserii Richarda Curtisa. Zagrał w niej dublera filmu erotycznego. Nadal pojawiał się w telewizji, np. w miniserialach „Dług” (2003), „Charles II: The Power & the Passion” (2003), Margery and Gladys (2003) czy „The Robinsons” (2005).
W 2004 roku zagrał w kolejnym filmie kinowym. Była to prześmiewcza komedia „Wysyp żywych trupów” opowiadająca o ataku zombie. Rok później Freeman pojawił się w filmie „Autostopem przez galaktykę” - adaptacji bestsellerowej powieści Douglas'a Adamsa, tym razem już w roli głównej. W 2006 roku zagrał w kolejnej w swojej karierze komedii romantycznej pt. „Rozstania i powroty”. Wystąpił u boku takich gwiazd jak Jude Law, Juliette Binoche, Robin Wright Penn. W tym samym roku zagrał w „Confetti”, a w 2007 roku w „The Good Night”.
W 2010 roku świat obiegła wieść, że Martin Freeman zagra głównego bohatera ekranizacji „Hobbita”, Bilbo Bagginsa. Peter Jackson, reżyser trylogii „Władcy pierścieni”, również wyreżyseruje tę produkcję, podzieloną na dwie części. Bez wątpienia rola Bilbo będzie przełomem w karierze brytyjskiego aktora.
Prywatnie aktor jest związany z aktorką Amandą Abbington, która jest jego żoną. Para ma dwójkę dzieci - syna Joe, urodzonego w 2005 roku, oraz córkę Grace, która przyszła na świat w 2009 roku.

Ciekawostki:



1) W wieku 7-14 lat grał w narodowej reprezantacji w squasha.

2) W 2008 roku wystąpił w reklamie piwa Heineken.

3) Wystąpił w teledysku zespołu Faith No More "I Started A Joke".















Sir Ian McKellen


Biografia znajduje się pod linkiem:

Dlaczego właśnie w ten sposób? Ponieważ uważam, że jest ona bardzo ciekawie napisana i zawiera naprawdę najistotniejsze informacje. Dodatkowo mam dla Was kilka ciekawostek na temat filmowego Gandalfa.

1) Otrzymał propozycję zagrania dowódcy misji Swanbecka w "Mission: Impossible II", nie mógł jednak przyjąć roli, gdyż był już wtedy zajęty projektem teatralnym w Londynie (Anglia. Wielka Brytania). W zastępstwie wybrano Anthony'ego Hopkinsa, który propozycję przyjął.
2) W 1988 roku zagrał wampira w teledysku do piosenki "Heart" grupy Pet Shop Boys. ( http://www.youtube.com/watch?v=Niwrx19lUQg )

3) Ma siostrę Jean.

4) Tytuł szlachecki przyznano mu w 1990 roku.

5) Zajął drugie miejsce, jako Magneto, w rankingu na najlepszy czarny charakter w ekranizacji komiksu. Wygrał Joker - Nicholson z "Batmana". Ranking sporządził specjalizujący się w komiksowych ekranizacjach serwis Superherohype w połowie 2004.

6) Odrzucił rolę profesora Albusa Dumbledore'a w filmie "Harry Potter i więzień Azkabanu". Angaż ostatecznie otrzymał Michael Gambon.

7) W 1979 roku otrzymał Order Imperium Brytyjskiego.

8) Odrzucił rolę Broma w filmie "Eragon", ponieważ w tym samym czasie kręcono "X-Men: Ostatni bastion", w którym wystąpił. Angaż ostatecznie otrzymał Jeremy Irons.

9) Wystąpił w teledysku do piosenki "Falling Out of Reach" grupy Guillemots. ( http://www.youtube.com/watch?v=TYLZFqrsh9E )

10) Ukończył St Catharine's College w Cambridge (Anglia, Wielka Brytania).

11) Został wybrany do roli Antonia w filmie "Kupiec wenecki", musiał jednak zrezygnować z powodu źle ułożonego harmonogramu. Angaż ostatecznie otrzymał Jeremy Irons.

12) Był brany pod uwagę do jednej z ról w filmie "Cloud Atlas".zgłoś poprawkę

13) Odrzucił rolę Carla Denhama w filmie "King Kong", pracował w tym czasie nad sztuką w Londynie. Angaż otrzymał Jack Black.